Zastanawiałem się ostatnio nad sensem zakupienia „pancernego” notebooka. Takie urządzenia, odporne na przypadkowe uderzenia, zalanie wodą itp. oferuje między innymi Panasonic. Z zasady przeznaczone są one do pracy w trudnych warunkach ( na platformach wiertniczych itp. ). Jednak dla wyjątkowych ciamajd, do których niestety się zaliczam, takie urządzenie potrzebne byłoby w sytuacjach, w których innym wystarcza konwencjonalny laptop. W ciągu ostatniego roku udało mi się załatwić już dwa komputery przenośne. Pierwszy upuściłem na ziemię ( fakt, że potrącony przez koleżankę z biura) a jego części zbierałem potem po całym pomieszczeniu. Na drugi przypadkiem rozlała mi się kawa… Na tych komputerach znajdowały się cenne w sumie pliki, a za odzyskiwanie danych z uszkodzonych dysków zapłaciłem całkiem okrągłe sumki. „Pancerne” laptopy są drogie, jednak po podliczeniu kosztów ( dwa zwykłe, niezłej klasy notebooki plus wcale niemałe pieniądze za odzyskiwanie danych ) wyszło mi, że zakup odpornego na uszkodzenia urządzenia wcale nie jest taki nieekonomiczny. Jedynie estetyka tych maszyn powstrzymuje mnie na razie przed zakupem – przy wszystkich swoich zaletach wyglądają jak nuklearna walizka Putina…
maja
2
Jeżeli widzisz tylko tego jednego posta w wybranej przez siebie kategorii, to znaczy, że Twój wpis będzie tutaj jako pierwszy. Pamiętaj przed dodaniem przeczytaj koniecznie nasz regulamin.